lista_rankingowa_na_www_17.06.2019-01.jp

Otrzymaliśmy dofinansowanie przedsięwzięcia w ramach projektu „Ponadnarodowa mobilność uczniów” realizowanego ze środków PO WER!!!

                                

W pierwszej chwili, po ogłoszeniu listy rankingowej dofinansowanych wniosków, byliśmy przekonani, że nasza pozycja na tej liście wynika po prostu z alfabetu – w końcu B jak Barczewo jest zaraz po A. Może nie było żadnej miejscowości na A…? Tym bardziej zaskoczył nas oficjalny mail z oceną eksperta. 105 przyznanych punktów na 105 możliwych. Szok. Jedno natomiast dotarło w końcu do nas dobitnie – będziemy realizować nasz projekt!

 

Jak udało się nam, szkole podstawowej z niewielkiej mazurskiej miejscowości, uzyskać tak wysoki wynik i zdobyć dofinansowanie na 200 000 zł? W zasadzie odpowiedź jest prosta – zgodnie z instrukcją wypełnienia wniosku J Ponieważ była to dla nas pierwsza przygoda (nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu) z tego typu przedsięwzięciem, nie chcąc popełnić jakiejś gafy, podeszliśmy do tematu etapami i już na samym początku zdecydowaliśmy, że ma to być nasz wspólny – jako całej społeczności szkolnej – wysiłek. Po pierwsze przeanalizowaliśmy studium potrzeb edukacyjnych naszej szkoły i jej uczniów. Myślę, że nasze specyficzne problemy wcale nie okazały się być aż tak znowu „specyficzne”. Większość placówek z małych miejscowości na pewno boryka się z podobnymi zagadnieniami. Odpływ uczniów do szkół w większych miastach z „bogatszą ofertą dydaktyczną”, mniejsze możliwości jeśli chodzi o rozwój zainteresowań młodzieży, kłopoty z językiem angielskim, ciągła walka o wyrównanie szans dzieci o specjalnych potrzebach. Brzmi znajomo? My uznaliśmy, że projekt ponadnarodowej mobilności uczniów będzie dla nas dobrym rozwiązaniem.

Po drugie, włączyliśmy zarówno uczniów, jak i kadrę w proces przygotowania wniosku. Po prostu zapytaliśmy dzieci czym się interesują, jakie tematy są dla nich ważne. Nauczyciele z kolei wskazali te aspekty programu nauczania, które z ich punktu widzenia są istotne a jednak w przypadku których edukacja formalna – taka codzienna, zamknięta w salach lekcyjnych – ma ograniczone możliwości. Cały program zaplanowanych mobilności zbudowaliśmy wokół uzyskanych odpowiedzi.

Po trzecie, planując efekty i ich upowszechnianie, zastanowiliśmy się, czym tak zupełnie szczerze, pomijając projektową nomenklaturę, chcielibyśmy się pochwalić. Praca nad czym sprawi naszej młodzieży autentyczną przyjemność. Nie oszukujmy się – opracowywanie ulotki jest fajne. Ale prowadzenie eko-eksperymentu czy tworzenie galerii sztuki współczesnej to już prawdziwy SZTOS!

W końcu, co chyba najważniejsze, pozwoliliśmy sobie na odrobinę szaleństwa i po prostu spróbowaliśmy. Jak się okazało – było warto.

 

W tej chwili, stojąc u progu realizacji naszego przedsięwzięcia, z jednej strony mamy nadzieję, że uda nam się dorównać wysokim standardom jakie sami sobie wyznaczyliśmy przygotowując tak wysoko oceniony wniosek. Z drugiej jednak, jesteśmy bardzo podekscytowani możliwościami jakie stoją przed nami. Chciałoby się nawet napisać, na pewno wbrew zdrowemu rozsądkowi, że już wyczekujemy końca wakacji. W końcu 2 września rusza nasz projekt!

Plakat.jpg